| Wiosenny alleycat odbywał się w zupełnie nie wiosennych warunkach. Dzień był ciepły i słoneczny
ale na 2 godziny przed wyścigiem rozpętała się duża burza. Deszczowo było przez cały wyścig. Trasa była krótka (niecałe 20Km) i dość łatwa ale
warunki deszczowe były sporym utrudnieniem. Start odbył się z pod PKiN. |
Jednym z pierwszych zadań do wykonania było skasowanie wcześniej otrzymanego
"biletu" na dwóch stacjach metra Centrum i Politechnika. Na stacji Centrum zaraz po starcie, podobno było dość zabawne zamieszanie jak wszyscy rzucili się
do kasowników :) Na placu Narutowicza rowerzyści dostawali informacje o punkcie NIESPODZIANKA. Było to "Nadanie na Pociąg" na Dworcu Centralnym, należało
sprawdzić z którego peronu o określonej godzinie odjeżdża pociąg i na tym peronie właśnie znajdował się punkt. Jeszcze jednym z nietypowych zadań było zdobycie znaczka poczty
lotniczej, oczywiście na poczcie Głównej jedynej czynnej o tej porze. Dalsza część trasy to tradycyjne zaliczanie punktów.
Punkty obstawiali: |
|
| Kinoteka - TOMEK |
| Plac Narutowicza - JACEK |
| Hotel Ibis - RAMBO |
| Dworzec Centralny - NOCHAL |
| Solec 22 - MAGDA |
| Górnośląska - SZULA |
| Kładka - MARCIN i MARIUSZ |
| Pole Mokotowskie - TOMEK |
| Na skutek nie sprzyjających warunków atmosferyczny większość rowerzystów na metę zamiast kartki z potwierdzeniami,
przywiozła coś na kształt mokrej papierowej kuli. Zweryfikowanie poprawności pokonania trasy nie było więc możliwe... |
| No i ja... tak stojąc na punkcie, stwierdziłem że brakuje mi tej wyścigowej adrenaliny... chociaż myślę że innym jej nie
brakowało, jeśli komuś jej było mało to na mecie zapewniała ją straż miejska :). Biesiada na górce niestety nie mogła trwać długo wszyscy byli z
lekka przemoczeni a chłodek Pól Mokotowskich też dawał się we znaki. |