 |
| W"masie krytycznej" (Gazeta stołeczna 23 lipca 2001)
|
|
To był już drugi międzynarodowy rajd kurierów rowerowych. Uczestnicy wystartowali w sobotę
z klubu Fiolet. Mogli prawie dowolnie wybrać trasę, ale za to musieli np.wjechać na 15. piętro wieżowca.
Najważniejszą częścią rajdu był wyścig po mieście. Każdy uczestnik musiał w jak najkrótszym
czasie odwiedzić 18 punktów kontrolnych; wybór trasy był sprawą indywidualną. Start i meta znajdowały się w klubie Fiolet na ul. Powązkowskiej. Punktualnie
o godz. 12:41 prawie 70 zawodników rzuciło się w kierunku leżących na ziemi rowerów. Wyścig się rozpoczął.
- Wymyśliliście niełatwą trasę - zagaduję Makę, jednego z organizatorów.
- Rzeczywiście - odpowiada. - Nasi ludzie czekają głównie w pubach i sklepach rowerowych, ale przygotowaliśmy
również takie niespodzianki, jak np. wejście na 15 piętro budynku przy Jana Pawła 20.
- A co z obcokrajowcami? Przecież oni nie znają miasta - pytam. - Objechałem z nimi wczoraj trasę,
aby wyrównać szansę - odpowiada. - Mamy trzech gości z Nowego Jorku, dwóch z Berlina, dwie osoby z Toronto i jedną z Danii.
Po godzinie i 20 minutach dwaj pierwsi uczestnicy rajdu zameldowali się na mecie. Gwałtownie rzucili rowery i
pobiegli do stolika organizatora. Zwrócenie mapy było równoznaczne z ukończeniem
konkurencji. Wygrał jadący na rowerze szosowym Tytus, kurier od półtora roku, przed Banditem, byłym kurierem. - Jechaliśmy razem - relacjonują. -
Przy rondzie ONZ, gdzie mieliśmy wjechać na 15. piętro, straciliśmy trochę czasu, bo były kłopoty z windami i domofonami, podobnie jak w hotelu Gromada,
gdzie zrobił się korek - dodają. Na 11. miejscu ukończył rywalizację Bedi, współorganizator i jeden z faworytów. - Przed startem miałem wypadek - mówi,
pokazując obtarcia. - Jechałem do sklepu po batonik i coś leżało na drodze. Ale główny powód mojego nie powodzenia jest inny. Po prostu jako współorganizator
nie miałem zupełnie czasu na zapoznanie się z trasą i dopiero w trakcie jazdy czytałem mapę.
Na 27. miejscu zakończyła rywalizację pierwsza kobieta, Anka, nie-kurier (pracuje w agencji reklamowej). - To mój
debiut w takich zawodach. W ogóle na rowerze jeżdżę dopiero od dwóch miesięcy, ale polecam wszystkim. Ale gdybym nie jechała z koleżanką, która jest kurierem, nie miała bym szans.
- Na moście Śląsko-Dąbrowskim miałam problem z rowerem, ale nadjechał Andrzej i naprawił - opowiada Anka-kurier. Andrzej stracił sporo czasu jeszcze z jednego powodu. O mały włos
nie dostał by mandatu, gdyż chciał wjechać przed samochód policjanta. - Zabrał mi już dowód osobisty, ale na szczęście nie miał tego bloczku z drukami - mówi.
Potem rowerzyści przenieśli się na ulicę karową, gdzie do rozegrania była następna konkurencja - time trial, czyli czasówka. Zawodnicy musieli
pokonać podjazd i po dojechaniu do Krakowskiego Przedmieścia zawrócić tą samą trasą w dół. Na wyniki spory wpływ miała pogoda, ponieważ jedni
jechali w padającym deszczu, natomiast inni już na suchej nawierzchni.
Po zakończeniu czasówki zawodnicy przenieśli się na plac Zamkowy, skąd wyruszała tzw. masa krytyczna, której głównym założeniem jest utrudnienie,
zgodnie z przepisami, ruchu samochodów. Rowerzyści jechali z prędkością od czterech do siedmiu kilometrów na godzinę ulicami: Senatorską, Marszałkowską,
Alejami Jerozolimskimi, al. Jana Pawła II, wywołując niezadowolenie kierowców autobusów i taksówkarzy. Jedne z nich próbował nawet osobiście wymierzyć
sprawiedliwość manifestującym, ale na szczęście do rękoczynów nie doszło. Na rondzie Babka czekała za to policja, która pod groźbą kierowania na
kolegium storpedowała plany objeżdżania przez dłuższy czas ronda. Rowerzyści skręcili więc w Powązkowską i dotarli do klubu Fiolet, gdzie przy muzyce
regge i house bawili się do rana.
*** |
 |
|
|
|
ORGINALNA MAPA |
| 1. TYTUS |
Avers |
Revers |
| 2. BANDIT |
|
|
| 3. TOMEK 43 |
| 4. ŻABA |
| 5. TRAMSIU |
| 6. PSZ |
| 7. G.I.JOE |
| 8. DOMEL |
|
|
| 9. ARTUROS |
| 10. ??? |
| 11. BOLEK |
| 12. BEDI |
| 13. PIĄTKI |
| 14. JACEK 75 |
| Pozostali startujący o nie ustalonej pozycji (których pamiętam):
Ali, Krzychu, Kila, Szula, Krystian (NIEMCY), Emi (USA), Chinczyk, Pawel, Bartek, Drążek... |
|
|
|
|